Rutyna – jak uchronić nasz związek?

Poznaliście się i zaczęliście się spotykać. Chodziliście na długie spacery i do kina (on zgadzał się nawet na komedie romantyczne), wymienialiście mnóstwo wiadomości. Żadne z Was nie musiało czekać na dźwięk smsa, bo odpisywaliście sobie od razu. Nie mogliście się doczekać, aż w końcu się zobaczycie. On długo zastanawiał się nad tym, gdzie ją zabrać, a ona potrafiła nawet godzinę stać przed szafą, chcąc wyglądać jak najlepiej.

Każdy dzień był niewiadomą, nie wiedzieliście czym tym razem zaskoczy Was druga osoba i co najważniejsze oboje się staraliście. Zależało Wam, więc wkładaliście w tę znajomość dużo wysiłku i było to dla Was naturalne.

Czas mija. Nie jesteście już tak podekscytowani kolejnymi spotkaniami, wspólnie spędzone dni przestały się między sobą różnić. Wszystko zlewa się w jedną, bezbarwną całość. Wasz związek wygląda jak 984567 odcinek serialu, który twórcy ciągną bez większego pomysłu.

Znacie się już dobrze, wiecie czego się po sobie spodziewać. Różowe okulary gdzieś zniknęły i zaczynacie być coraz bardziej świadomi licznych wad partnerki czy partnera. Ona ma ciągłe pretensje, cały czas chodzi w powyciąganych dresach i już dawno przestała dobierać bieliznę tak, by góra i dół do siebie pasowały. On natomiast nie przynosi jej już kwiatów, nie patrzy na nią z tym pożądaniem co kiedyś. Przestajecie się starać, zwyczajnie się Wam nie chce, bo i po co.

O co tak naprawdę chodzi? Tak, to rutyna.

Wkrada się cicho i niespodziewanie, przez długi czas pozostaje niezauważona. Co możemy zrobić, żeby nie zniszczyła naszego związku?

  1. Lepiej zapobiegać niż zwalczać.

Dużo łatwiej jest wkładać w coś odrobinę pracy każdego dnia niż pewnego ranka obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku. Wtedy to dopiero jest wysiłek. Próbować odbudować coś, co już dawno przestało działać. Nie zawsze jest to możliwe, dlatego zachowujcie się w taki sposób, by nie dopuścić do sytuacji, w której nie pozostaje nic innego jak płacz i zgrzytanie zębami.

  1. Zadbajcie o to, by Wasze dni nie były wciąż takie same.

Nie chodzi tu o nie wiadomo jakie fajerwerki. Chodzi o to, żeby uciec od schematu dnia: praca, dom, sen. Wydaje się to szczególnie trudnym zadaniem kiedy już mieszkacie razem i widujecie się na co dzień ciągle w tych samych okolicznościach. A przecież jest tyle różnych sposobów na spędzanie czasu we dwójkę.

Pikniki, spacery w nowe miejsca, uprawianie sportu, nauka gry w bilarda, wyjazdy poza miasto, wspólne gotowanie. Wieczory też nie muszą bez przerwy wyglądać identycznie. Odwiedzajcie znajomych, zapraszajcie ich do siebie, zamiast kolejnego filmu wybierzcie tym razem planszówki albo karty. Nie musicie wciąż wszystkiego planować. Przypomnijcie sobie jak łatwo kiedyś przychodziła Wam spontaniczność.

  1. Spędzajcie czas oddzielnie.

Mam wrażenie, że czas spędzony osobno, będąc w związku, jest bardzo niedoceniany, a przecież jest to tak potrzebne! Po pierwsze, będąc ze sobą 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, nie macie możliwości, by za sobą zatęsknić. Po drugie, w końcu kończą się Wam tematy do rozmów. Siadacie razem, chcielibyście coś sobie opowiedzieć, ale nawet nie macie co. Nie macie niczego, czym moglibyście się podzielić z drugą osobą.

  1. Atrakcyjność.

Będąc w związku mamy tendencję do zaniedbywania siebie – zarówno wizualnie, jak i wewnętrznie. Przestajemy rozwijać swoje pasje, zaniedbujemy znajomych i nie zwracamy uwagi na swój wygląd tak, jak robiliśmy to wcześniej. Przecież już mnie wybrał/a, nie? Teraz już nie trzeba się starać.

Zapominamy jednak o tym, że przestajemy już nawet przypominać tę osobę, która wydała się naszej kobiecie czy naszemu mężczyźnie atrakcyjna. Partnerka lub partner patrzy na nas i zastanawia się „Gdzie do cholery podziała się osoba, z którą zacząłem się spotykać?”. To jest najzwyczajniej w świecie nie porządku. Nie tylko wobec nich, ale też wobec nas samych.

  1. Kontakt fizyczny.

Seks jest bardzo ważną sferą każdego związku i tu też nie powinna wkraść się rutyna. Rozmawiajcie o tym, co lubicie, próbujcie nowych rzeczy i bądźcie otwarci na zmiany. Kontakt fizyczny to jednak nie tylko seks. To trzymanie się za rękę podczas spaceru czy delikatny pocałunek przed wyjściem do pracy. Nie zapominajmy o tych małych, czułych gestach.

  1. Czym jest związek bez rozmowy?

Według mnie rozmowa jest absolutnym fundamentem każdej relacji. Fajnie jest zjeść z kimś kolację, mieć świetny seks czy pójść na wesele do kuzynki, ale związek spektakularnie się posypie jeśli nie będziecie ze sobą rozmawiać.

Rutynie trudniej będzie się wkraść do Waszej relacji, jeśli będziecie ze sobą wciąż na bieżąco m.in. właśnie za pośrednictwem rozmowy. Poza tym, jest ona w stanie rozwiązać prawie każdy problem. Kiedy widzicie, że między Wami coś przestaje działać, po prostu ze sobą porozmawiajcie. Poznacie punkt widzenia drugiej osoby i łatwiej będzie znaleźć wyjście z trudnej sytuacji jeśli szukacie go razem.

Jeśli na co dzień aktywnie dbacie o związek, przejściowe kryzysy czy gorsze dni nie powinny być zagrożeniem.

Podziel się 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *