Nie wybieraj stresu

Już od małego stawiane są nam różnego rodzaju wymagania. Mama marzy o grzecznej córeczce, która będzie najlepszą uczennicą, a tata oczekuje, że jego twardy syn nie będzie się mazgaił. Chłopak chce, by jego dziewczyna zawsze wyglądała idealnie, umiała prasować koszule jak jego matka i bzykała się jak zawodowa gwiazda porno. Jako pracownik powinieneś być nieomylny, a jako przyjaciel niezawodny.

Każdego dnia zalewają nas oczekiwania innych osób, wręcz toniemy w nakazach, zakazach, w „wypada” i „nie wypada”, w  „powinnaś” i „powinieneś”. Zawsze chcemy wypaść jak najlepiej. Zależy nam, żeby inni ludzie dobrze o nas myśleli. Oczywiście, to wydaje się logiczne i naturalne, kto chciałby się mylić czy być obiektem krzywych spojrzeń lub drwin. Bezustannie wymagamy od siebie coraz więcej, stawiamy poprzeczkę wyżej i wyżej, aż w końcu dochodzimy do momentu, w którym nasza własna ambicja zaczyna nas niszczyć.

Co mam na myśli? Że próbujemy dogonić ten magiczny punkt, który zawsze ucieka nam sprzed nosa. Walczymy, by osiągnąć jakiś bliżej nieokreślony stan. Gonimy i gonimy, sami niezupełnie wiedząc za czym. Czasem ambicja przestaje być motywacją, motorem do działania, a zamienia się w niekończący niepokój, pożerający nas stres, strach i frustrację, bo nie możemy sprostać wszystkim wymaganiom świata i im szybciej to zrozumiemy, tym lepiej dla nas. Jak sobie z tym poradzić?

1. Zacznij doceniać. Pomyśl sobie jak wiele dostałeś od życia. Dwie nogi, na których możesz iść gdzie tylko zechcesz, dwie ręce, by zaparzyć sobie ulubioną herbatę, oczy, dzięki którym zobaczyłeś tyle pięknych miejsc. Możliwość otwarcia tych oczu także dziś, bo nie każdy dostał tę szansę. Mogłeś i możesz się uczyć, masz dom, możliwość spania w ciepłym łóżku, jedzenie, bieżącą wodę. Rodzinę, wspaniałych ludzi, którzy chcą dla Ciebie dobrze.

Na co dzień zupełnie o tym nie myślimy. A może powinniśmy?

Każdego dnia postaraj się wymienić wszystko, za co jesteś wdzięczny. Pomyśl sobie jakim szczęściarzem jesteś, że tak naprawdę masz już wszystko.  Zastanów się ile jest na świecie ludzi, którzy oddaliby tak wiele, by znaleźć się na Twoim czy na moim miejscu. Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, łatwiej będzie Ci zignorować drobne niepowodzenia, potknięcia czy krytykę, bo tak naprawdę jakie to ma znaczenie?

2.  Skup się na dniu dzisiejszym. Za każdym razem kiedy zaczynasz się denerwować studiami, kłótnią, złym słowem, zadaj sobie pytanie – Jakie to będzie miało znaczenie za miesiąc/rok/pięć lat? Czy za miesiąc dalej będziesz rozpamiętywał krytyczną uwagę szefa? Czy za rok dalej będziesz przejmował się tym, że zdałeś egzamin na prawo jazdy za trzecim razem?  Czy za 5 lat dalej będziesz płakała, że tamten burak nie przyszedł na spotkanie? Albo że spaliłaś ciasto na kolację z rodzicami Grześka? Wątpię. Pomyśl sobie, że długoterminowo te wszystkie sytuacje nie są ani trochę ważne.

3. Uprawiaj sport. Niejednokrotnie kiedy się zdenerwujemy, potrzebujemy od razu wyjść z domu, kiedy wkurzymy się bardziej, mamy ochotę rozwalić wszystko, co znajduje się obok nas. To nasze ciało odczuwa potrzebę odreagowania. Najprostszy i najbezpieczniejszy sposób na znalezienie ujścia dla swojej negatywnej energii to sport. Czasem wystarczy odrobina ruchu, zwykły spacer do pobliskiego parku. Dodatkowo spędzamy czas z naturą, zmieniamy otoczenie, uspokajamy się i wyciszamy.

4. Oddychaj. Kiedy znajdziesz się w stresującej sytuacji i chcesz szybko odzyskać kontrolę nad swoimi emocjami, zacznij od swojego oddechu. Czasem wystarczy proste ćwiczenie, kilka dłuższych, świadomych wdechów i wydechów. Wspaniałym rozwiązaniem, które polecam z całego serca jest medytacja. Pozwala wsłuchać się w siebie, w swoje potrzeby i zrozumieć własne ciało. Działa zbawiennie na nasz umysł.

5. Zostaw sobie miejsce na błędy. Pozwól sobie na bycie nieidealnym. Masz prawo się mylić i masz prawo się uczyć. Błędy na pewno nie są miłe, ale są potrzebne i dopóki potrafisz wyciągać z nich wnioski, są bardzo zdrowe. Każda pomyłka czyni Cię bardziej doświadczonym, a co za tym idzie każda z nich pomaga Ci się doskonalić.

6. Boisz się błędu czy reakcji innych na swój błąd? Zadaj sobie to pytanie kiedy czujesz strach. Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, że tak naprawdę nie martwi nas niepowodzenie, ale to, jak inni na nie zareagują. Nie martwi Cię, że facet Cię olał, tylko to, co powiedzą Twoje koleżanki. Nie przejmujesz się tym, że wyrzucili Cię z pracy, bo i tak jej nie lubiłeś i wiesz, że znajdziesz coś lepszego, ale przeżywasz co powiedzą rodzice.

Powinieneś jednak pamiętać, że niezależnie od tego, co powiedzą inni, Ty wciąż jesteś tą samą osobą. Dalej jesteś Kasią/Przemkiem/Anią, z tym samym charakterem, przekonaniami i wartościami. Nic się nie zmieniło. Nie jesteś tym, co inni o Tobie myślą. Nie jesteś opinią innych ludzi.

W gorszych chwilach polecam wsłuchanie się w utwór Mikromusic.
https://www.youtube.com/watch?v=ZyDTA464Mdw

Podziel się 🙂
error

6 thoughts on “Nie wybieraj stresu”

  1. Porady są naprawdę świetne, ale z autopsji wiem, że czasami, czasem nawet często, się po prostu nie da panować nad reakcją na stres. Podziwiam ludzi którzy dobrze sobie z tym radzą, bo ja jestem totalną panikarą i zawsze ulegam negatywnym emocjom.

  2. Bardzo pożyteczny wpis. Lepiej bym tego nie ujęła. Ostatnio miałam takie okres w życiu, że prawie pękłam od oczekiwań innych. Musiałam się szybko nauczyć asertywności, bo inaczej całkowicie zagubiłabym się . Mnie oprócz sportu pomaga odcięcie się od telefonu i zaszycie w cichym kącie z książką 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *