Jesteś wystarczająco dobry

Lubisz siebie? Proste pytanie. Tak albo nie. Czy uważasz się za wystarczająco dobrą osobę?

Ewelina podchodzi do lustra. „Boże, jak ja wyglądam. Mam twarz jak zapryszczona trzynastka. Do tego jestem gruba jak prosiak, muszę w końcu przestać żreć jak opętana. Nic dziwnego, że mnie rzucił. Nigdy nikogo nie znajdę, bo kto byłby na tyle zdesperowany, żeby chcieć kogoś takiego jak ja.”.

Krystian spotkał się z kumplami w barze. Siedzą przy dużym, drewnianym stole, w tle gra rockowa muzyka, piją piwa, poruszają kolejne tematy. Niby lekka, swobodna atmosfera, prawda? To nie jest zobowiązujące spotkanie z inwestorem, tylko zwykłe, luźne wyjście ze znajomymi. Nie musi ważyć każdego swojego słowa, ale to robi. Zanim wyrazi swoją opinię, czeka aż ktoś z pozostałych powie, co myśli. Nie chce, żeby inni oceniali go przez pryzmat jego przekonań.

W głowie Karoliny pojawia się myśl „nigdy się przed nim nie rozbiorę”. Jeśli już jednak do tego dojdzie, to gasi światło, bo w całkowitej ciemności on nie zobaczy jej ciała. Nie skupia się na przyjemności. Zamiast tego zastanawia się, czy w danej pozycji nie widać jej fałdek, czy nie jest zbyt głośno albo zbyt cicho. Chciałaby zrobić coś innego, spełnić swoją odważną fantazję, ale boi się, że uzna ją za łatwą.

Paweł nazywa się w myślach idiotą. Jest tępym, pieprzonym debilem. Nigdy nic mu się nie udaje. Nic go w życiu nie czeka. Nie powinien się dziwić, że i tym razem wszystko skończyło się tak samo. Musi przestać oczekiwać, że coś się w końcu ułoży. Nie jemu. On na to nie zasługuje i ma się do tego wreszcie przyzwyczaić. Jest za głupi na jakikolwiek sukces.

Czy którakolwiek z historii brzmi znajomo?

Potrafimy bez zastanowienia odpowiedzieć „tak, lubię siebie”, ale czy jest tak naprawdę?

Jesteś wystarczająco dobry już teraz.

Nie musisz czekać na magiczny moment. Raczej nie przylecą do Ciebie wróżki z pięknymi, kolorowymi skrzydełkami, radośnie wykrzykujące Twoje imię, dając Ci tym samym znać, że teraz nadeszła odpowiednia chwila.

Żeby czuć się wystarczająco dobry, nie musisz schudnąć. Nie musisz do tego zdobyć tytułu magistra. Nie musisz znać czterech języków. Nie musisz być blondynką. Możesz docenić siebie w tym momencie, dokładnie w tej sekundzie. Nie jesteś wystarczający jeśli albo kiedy. Jesteś wystarczający teraz.

Istniejesz nie tylko wtedy, kiedy osiągasz sukces.

Czemu masz uzależniać swoją samoocenę od obecnych sukcesów? Przecież dalej jesteś tą samą osobą, co wczoraj. Bogatszą o nowe doświadczenie, ale dalej tą samą. Nie jesteś rzeczami, które posiadasz, nie jesteś swoim stanowiskiem w pracy, nie jesteś nawet swoim związkiem.

Nie szukaj akceptacji, sam bądź swoją akceptacją.

Zawsze jest miło, kiedy ktoś zauważy nasze starania, pochwali nas za pomysł czy komplementuje fryzurę. A co jeśli nikt tego nie robi? Nic. Przecież sam też możesz się docenić. Możesz powiedzieć, że jesteś z siebie dumny. Możesz uśmiechnąć się do lustra ze słowami „super wyglądam”. Nie musisz czekać aż ktoś zrobi to za Ciebie. Po co szukać akceptacji na zewnątrz, jeśli nosisz ją w sobie?

Nakieruj lupę na odpowiednie rzeczy.

Nie chodzi o to, co się dzieje w Twoim życiu, tylko jak na to zareagujesz, na co bardziej zwracasz uwagę. Kierujemy wzrok na niezdane egzaminy, wiadomości bez odpowiedzi, krytykę rodziców, obojętność, upadki i wskazówki zegara. Czemu nie wzruszymy ramionami i nie skupimy się na tym, że miła pani przepuściła nas w kolejce, że przebiegliśmy o kilometr więcej niż wczoraj, że przeczytaliśmy w tym miesiącu więcej książek niż przeciętny Polak w ciągu pięciu lat, że usłyszeliśmy „kocham cię”? Wystarczy spojrzeć na odpowiednie rzeczy – te dobre, pozytywne, piękne i je wyolbrzymiać.

Możesz siebie kochać.

Możesz siebie chronić. Możesz być po swojej stronie. Możesz dobrze czuć się w swoim towarzystwie. Możesz lubić swoje ciało. Możesz powiedzieć sobie coś miłego. Możesz zrobić coś, co sprawia Ci przyjemność. Możesz mieć świadomość swoich niedoskonałości i mimo to je zaakceptować.

Możesz traktować się z miłością. Bądź dla siebie dobry. Tylko tyle.

Podziel się 🙂
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *